piątek, 12 września 2014

Przeliczamy

Tym razem prezentuję "ośmirnicę matematyczkę", która przywróciła zainteresowanie przeliczaniem w zakresie 10. Na "mackach znajduje się liczba guzików kolejno odpowiadająca symbolom 1-10. Ogromne zainteresowanie mimo dodatkowej trudności jaką jest umiejętność zapięcia guzika.





czwartek, 17 lipca 2014

Dowiedzmy się więcej o zwierzętach...

Czy wiedzieliście, że kret jest prawie ślepy?

A jaskółka buduje miskowate gniazda, które konstruowane są głównie z grudek mułu, błota lub gliny zmieszanych ze śliną?

A ile wiecie o mrówkach?
Seria 6 książek o zwierzętach, przedstawiająca tajniki ich życia i ciekawostki dotyczące domów, w których przebywają. Poniżej zdjęcie półki w mojej klasie przedszkolnej. 
Książki ze względu na kartonowe kartki dla dziecka od 2 roku życia :)

wtorek, 15 lipca 2014

Indyczek ;)

W klasach Montessori dzieci mają możliwość pracy z ramkami samoobsługowymi. Na ramkach dzieci uczą się zapinac i odpinać wszelakie zapięcia (rzepy, zamek błyskawiczny, sprzączki, haftki....)
Mogą także zapinać i odpinac guziki...
W naszej sali poza ramką z guzikami pojawił się indyk
Na zdjęciach pomoc i piękna praca rączek dzieci.








Jeszcze pomysły na klamerki...

Cały wpis o klamerkach już był.  Dla chcących odświeżyć sobie wiadomości  podaję link: http://niemadziecisaludzie.blogspot.com/2013/02/przygotowujemy-miesnie-rak-do-pisania.html.
A poniżej zdjęcie pomocy i pracy rąk dziecka:



































Zdjęcie pomocy trochę różni się od tej, z którą pracuje dziecko. Kwestia gustu i wyboru bardziej estetycznej opcji.

A teraz już same zdjecia pomocy:


 













A może jeszcze jakieś pomysły? Wrzesień już blisko ;)

Przeliczamy...

Gdy dziecko zna już nazwy cyfr i kojarzy je z konkretnym symbolem chętnie utrwala nabytą umiejętność na wiele sposobów. Oto jeden z pomysłów:

Zadaniem dziecka jest przeliczenie ilości kropek na biedronce i zaznaczenie klamerką jednej z trzech mozliwości. Ponieważ w przeliczaniu możliwe są pomyłki z drugiej strony w miejscu cyfry będącej odpowiedzią została postawiona kropka, aby dziecko mogło skorygowac swój błąd.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Kilka pomocy dla dzieci poniżej lat 3...

Ta pomoc była już opisywana, ale troszkę inaczej była wykonana.
Link dla przypomnienia:
http://niemadziecisaludzie.blogspot.com/2013/02/maa-motoryka-dla-maluszka.html

Kolejną pomocą jest pomoc ćwicząca kordynację wzrokowo - ruchową.
Można ją z powodzeniem zaprezentowac dziecku przed pierwszym rokiem życia. Do jej wykonania potrzebne się gumowe bransoletki i drewniany stojak na papierowe ręczniki.
A oto i pomoc:
Pójdźmy dalej... Dziecku 1,5-rocznemu można zaproponować dopasowywanie konkretnych przedmiotów(w tym przypadku wybrane zostały "dary natury") do ich zdjęć. Oczywiście głównym celem będzie tu rozwijanie spostrzegawczości.

niedziela, 1 grudnia 2013

Kolorowe koło

W tym roku do przedszkola przyszło wiele mniejszych dzieci, które zdecydowanie miały problem z otwieraniem klamerek. Praca z klamerkami pozwala rozwijać chwyt pęsetkowy (o tym już kiedyś pisałam).
Musiałyśmy mocno się głowić, aby uatrakcyjniać pomoc z klamerkami. I udało się! W internecie znalazłyśmy zdjęcie, o takie:     

Ponieważ jest to pomoc, której celem jest zapięcie klamerki z odpowiednim kolorem kropki na polu w jej kolorze wydawało nam się, że jest tych kolorów za dużo. Tym bardziej, że naszym celem było uatrakcyjnienie klamerek, by dzieci chętnie po nie sięgały, dlatego nasza pomoc została uproszczona 
i wygląda tak:

No i się udało, pomoc przypadła dzieciom do gustu. Tak zaprezentowana pomoc ma na celu przede wszystkim ćwiczenie chwytu pęsetowego, a gdy już dziecko radzi sobie z otwieraniem klamerek dopasowuje kolor.
Można zauważyć, że w tej pomocy nie ma izolacji trudności, ale pamiętajmy, że to my ustalamy cel pomocy i w tym przypadku są dwa cele, ale w zależności od potrzeb dziecka rozwijana jest percepcja wzrokowa lub chwyt pęsetowy.
A poniżej zdjęcia pracujących rączek dziecka:






poniedziałek, 11 listopada 2013

Nożyczki w dłoń :)

Wielu rodziców zadaje pytania dotyczące nożyczek często bojąc się o bezpieczeństwo dziecka i odwlekając w czasie moment, gdy dziecko otrzyma nożyczki po raz pierwszy...
Najczęściej pierwsze cięcia wykonuje 3-latek, jednak trzeba mieć na względzie indywidualny rozwój dziecka. Często zdarza się, że faza wrażliwa na cięcie nożyczkami rozpoczyna się, gdy dziecko ma ok. 2,5 roku i wtedy też warto dziecku takie nożyczki (prawdziwe, metalowe z zaokrąglonymi końcami) dać.

Na początku prezentujemy dziecku właściwe trzymanie nożyczek i dajemy pudełko wypełnione gazetami, aby dziecko doskonaliło odpowiedni chwyt i płynność cięcia.

Najlepsze są nożyczki, które mają jeden otwór większy tak, aby weszły do niego dwa palce (odpowiednie nożyczki na zdjęciu na samym dole postu). Warto także jasno pokazać dziecku jak wkładamy palce i jak otwiera i zamyka się nożyczki. Czynność prawidłowego korzystania z nożyczek na początku powinna odbywać się na stole, aby dziecko miało jasną instrukcję.
Należy powiedzieć, że nożyczki służą do cięcia papieru i pokazać ich ostrą część.

Aby doskonalić precyzję cięcia, można przygotować dziecku na paskach papieru, o 3 centymetrowej szerokości narysowane mazakiem kreski, gdy dojdzie do wprawy można spróbować z papierem w paski poprzeczne, fale, a później np. kartki ze spiralami.

Tutaj zamieszczam plik z liniami znaleziony gdzieś w zbiorach internetowych z zaznaczeniem stopniowania trudności, a niżej oczywiście zdjęcie pracujących rączek dziecka z nożyczkami (możecie żałować, że nie widzicie tego skupienia uwagi i wystawionych języków), ale ten kto ma swoje dzieci z pewnością wie jak bardzo praca z nożyczkami pomaga w rozwoju koncentracji.




















A poniżej jeszcze zdjęcie pomocy i opis.                    
Pomoc leży na półce, dziecko wybiera sobie paski do cięcia, które ścina do pojemnika, a później wkłada do koperty, którą zabiera do domu. Inną opcją jest przyklejenie ścinków na kartkę.
Pamiętajmy, że zależy nam, aby dziecko osiągnęło sukces, dlatego tak ważne jest stopniowanie trudności.

Rozwój zmysłu wzroku

Materiał sensoryczny  odgrywa kluczową rolę w późniejszych etapach życia dziecka.

Dziecko uczy się dzięki zmysłom. Dużo łatwiej jest mu coś dotknąć i zrozumieć niż tylko zobaczyć na zdjęciu. Gdy ma przedmiot w swoich dłoniach  może eksploatować go wąchając, dotykając, widząc z każdej strony, a nawet ma możliwość jego posmakowania...

Takich doświadczeń potrzebuje dziecko, by jego rozwój przebiegał prawidłowo.

Oczywiście nie chodzi o to, abyśmy teraz szukali wszystkiego co jest na zdjęciu, aby dziecko mogło tego doświadczyć, ale warto zaczynać od konkretów wszędzie tam gdzie możemy.

Materiał sensoryczny Montessori (tak jak wszystkie materiały) ma konkretny cel i powinno się jasno wyizolować trudność. Jeśli chcemy, aby pracował wzrok to szukamy pomocy nastawionej przede wszystkim na rozwój zmysłu wzroku, gdzie to oczy będą kontrolą błędu.

Poniżej dwa zdjęcia, gdzie chłopiec szuka jednego z pośród 9 obrazków, który różni się od pozostałych czasami tylko drobnym szczegółem.

Na drugim zdjęciu wszystkie biedronki zwrócone są w lewo a jedna w prawo. Chłopiec popełnia błąd... Możemy próbować go nakierować, ale pamiętajmy, że to jego wzrok jest kontrolą błędu i fakt, że mu powiemy, że ta jest taka sama jak pozostałych siedem nie sprawi, że on to zobaczy. Prawdopodobnie jego wzrok jeszcze nie jest w stanie zobaczyć tak małej różnicy.



















Taka pomoc dla mniejszego dziecka powinna zawierać 4 obrazki, każdy na oddzielnej kartce. Zasłania się ten, który różni się od pozostałych.

Gumeczki

Do przedszkola przychodzą dzieci z bardzo różnym poziomem zdolności manualnych i siły w dłoniach. Aby ułatwić im start staramy się dostosować pomoce do ich umiejętności.

Na zdjęciu poniżej nakładanie gumek do włosów (powinny być nierozciągnięte) na stojak do kuchennych papierowych ręczników.




















Praca rączek z tą pomocą przygotowuje do większych wyzwań dla mięśni rączek dziecka.
Jest także ćwiczeniem wstępnym samoobsługowym, jeśli chodzi o umiejętność związywania włosów.

sobota, 23 marca 2013

Mamo, przeczytasz raz jeszcze...?

Był kiedyś czas, kiedy przez 2 tygodnie czytałyśmy na odpoczynku poobiednim jedną książkę... To czytanie doprowadzało do znudzenie nas, ale nie dzieci :) Skąd u dzieci chęć odtwarzania wciąż tych samych czynności?

Dzieci zdobyte umiejętności utrwalają przez wielokrotne powtarzanie. Utrwalanie ich nie męczy, bo one same (bez żadnej motywacji zewnętrznej) dążą do perfekcji, dążą do "bycia lepszym od siebie z  dnia poprzedniego".

Chciałabym podać najprostszy przykład, dziecka uczącego się chodzić - mimo setek upadków wstaje i zaczyna chodzić i nie potrzebuje do tego ani naszych oklasków ani żadnej innej nagrody.

Małe dzieci wykonują czynność dla samej czynności, nie dla celu. Najważniejsze są umiejętności, które osiągają w wykonywanym procesie.

A to jeden z moich ulubionych filmów obrazujący to, o czym napisałam: video
źródło: http://www.facebook.com/photo.php?v=428160917262537&set=vb.498348110186050&type=2&theater

czwartek, 21 marca 2013

Na, pod i za...

Cały swój wolny czas poświęcam teraz na pisanie pracy magisterskiej, więc trochę zaniedbałam dodawanie nowych wpisów, ale dziś mam coś fajnego :)

Proponuję pomoc ćwiczącą rozumienie przyimków.

Naturalnie najlepiej, jeśli dziecko doświadcza całym ciałem i wykonuje zadania "stań na...", "stań obok...", "pójdź za..." itd.

Przyznać jednak muszę, że wersja z guzikiem i pudełkiem także sprawdza się doskonale.

Na początku dzieciom nieczytającym pomagają czytające, a później zazwyczaj zapamiętują zwroty w sposób globalny (całościowy, pamięciowy).

I pracujące dzieci:






niedziela, 3 marca 2013

Śrubki i śrubeczki :)

Kolejna propozycja na ćwiczenie mięśni dłoni szczególnie faworyzowana przez chłopców (choć nie tylko) ma za cel odkręcenie i wkręcenie nakrętek na śrubki.

Na początku dziecko wyciąga wszystkie śrubki i odkręca nakrętki.
















Po odkręceniu nakrętek dziecko z powrotem nakręca nakrętki na śrubki. Tak wygląda pozycja wyjściowa pomocy:
















Matka filcowa, na której pracuje dziecko ma za zadanie wyznaczenie miejsca pracy oraz utrzymanie porządku :)

Mała uwaga, watro wybierać śrubki, które nie są zbyt długie, aby dziecku udało się odkręcić całą nakrętkę :) W ostateczności można zakleic zbyt długą śrubkę taśmą izolacyjną, kolor doda uroku ;)

sobota, 23 lutego 2013

Mała motoryka dla maluszka...

Zdjęcie pomocy poniżej było samodzielnie wykonanym prezentem dla pewnego 2-letniego jubilata, choć zdecydowałabym się dać taką pomoc szybciej, ponieważ nie zawiera małych elementów myślę, że można to zaproponować 1,5 - rocznemu dziecku.

Pomoc ćwicząca paluszki i wydłużająca koncentrację uwagi zapakowana była  w drewniane pudełko, które po otwarciu wyglądało tak, jak na drugim zdjęciu:

Po wyjęciu z pudełka tak:
A teraz już nawlekamy pierwsze kółko filcowe z dużym nacięciem:


I mamy filcowego robaka:
Do wykonania takiej pomocy potrzebujemy: 2 guzików (jeden na "ogon" i jeden na "głowę", wstążki (nie za długiej), koralików na oczy, 4-6 kółek filcowych z nacięciem do nawlekania i np.czerwonego lakieru do paznokci na czarujący uśmiech ;)

Ważne jest, aby kolory były stonowane, aby dziecko było w stanie skupić swoją uwagę na wykonywanej czynności, a nie na różnorodnych rozpraszaczach. Tworząc pomoce dla dzieci zawsze należy zapytać samego siebie o jej cel, który im bardziej sprecyzowany tym lepiej. W tej pomocy celem jest nawlekanie, a nie poznawanie kolorów ;)

I jeszcze bardzo ważna rzecz, o której należy pamiętać, pomoc musi być bezpieczna dla dziecka!

Jeśli uda mi się poprosić rodziców jubilata o zdjęcie pracujących rączek dziecka to obiecuję zamieścić je na blogu.

Są i zdjęcia małych, pracujących paluszków: